buduję...
z cyklu: zielono mi ;-)
Notki
Jest PŁOT czyli urlop cz.2 2010-08-08
Urlop w domu poświęciliśmy głównie budowie płotu. Pogoda nie rozpieszczała, a plecy bolały trochę. Ale chyba się udało :-)



A tak było przed:









A wcześniej było tak:



I mam wreszcie skrzynkę na listy!






  Jeszcze jednen rzut oka na PRZED:



I teraz PO:




Wasza,
A. budowlaniec
Urlop w domu cz.1 2010-08-08
Lipcowy urlop zaowocował własnoręcznie zrobioną przeze mnie scieżką do drzwi.
I kamienie stabilne :-) A w przyszłości mam nadzieję, roślnki porosną wszystkie odstępy między kamieniami (dla ciekawych: roślina o nazwie Sagina/Karmnik ościsty). Swoją drogą - doniczki zamówiłam na Allegro! A pierwszy w życiu kurier - trafił do nas bezbłędnie.











Wasza,
A.
Gdzieś tu był kabel... 2010-08-08
Kiedy zaczęliśmy podlewać trawnik, zaczął padać nam prąd. Okazało się, że są gdzieś jakieś przebicia.  Zaczęliśmy więc kopać przed domem, by odnaleść kable prowadzące w przyszłości do bramki i oświetlenia zewnętrznego. To co zastaliśmy...



Wydawała się - taka prosta rzecz. Bez komentarza...
Ale dzielny P. naprawił (podziękowania dla Arturrrra!).

Wasza,
A.
I na ten piękny trawnik... 2010-08-08
wjechał ciężki sprzęt. Trzeba było zrzucić ziemię na rabatki (które zrobimy we wrześniu), tak by zrobić to jeszcze przed postawieniem płotu... Ciężko to przeżył trawnik, ale udało się go odratować.






W międzyczasie P.Marek postawił nam kawałek płotu z siatki. A ponieważ robił to od marca do czerwca trudno było zauwazyć, jakieś postępy ;-)

Wasza,
A.
Pierwsze koszenie, czyli zaczęło się... 2010-08-08
czyli koniec wolnych, leniwych weekendów :-)

Pierwsze koszenie musiało być szalone:






Wasza,
A.
W maju posadziliśmy trawnik 2010-08-08
Czekaliśmy, czekaliśmy, czekaliśmy i nagle "pcium", jak to mówi P.
























Wasza,
A.


Zieleni się 2010-08-08
Ledwo posadziłam bliuszcza i wingron...



A tu proszę, dżungla:








I takie cuś kupiłam w doniczce (całe naturalnie białe):




Bluszcze czekają na wrześnień, by je posadzić:



Klon palmowy także się zadomowił przed domem:



Zielono mi :-)

Wasza,
A.
Zwierzaki 2010-08-08
Ale mamy gości!

To jest tzw. Króliko-zając


Jego kolega/koleżanka:



I jelonek (widok z okna poddaszowego):



Szukacz żab:



Jajeczka jaszczurek koło kompostownika:



I osiedlowy Bronek zagląda na smakołyka:


A jak tu się nie zachwycać?

Wasza,
A.
Jak przyjemnie przyjąć gości w ogrodzie 2010-08-08
Pierwsza impreza:



Wasza,
A.
Urodzinowe leżakowanie 2010-08-08
Jak łatwo teraz wpaść na prezent urodzinowy dla mnie ;-)
Super :-)





Dziękuję wszystkim za niesamowitą imprezę niespodziankową.

Wasza,
A.
Robimy sobie dobrze 2010-08-08
Od maja 2m3 wody w ogrodzie:


Jagodzie i Oliwce się podobało :-)



Czymś trzeba zasłonić "taras" ;-)

Wasza,
A.
Światło 2010-08-08
Dom wytrzymuje silne burze. Ufff :-) I daliśmy radę w powódź.


A światło z luksfer niesamowicie odbija się na ścianie:



Wasza,
A.
Nadrabiam zaległości 2010-08-08
Tyle pracy w domu, że teraz nadrabiam blogowanie.
Pierwszy temat to...pelety. Ciężko było powiedzieć "JUŻ nie grzejemy".
W mieście odłączali grzanie i już. A tu człowiek przyzwyczajony do ciepełka.
W każdym bądź razie przetestowaliśmy...pelety. I rewelacja.
Mniej brudu w kotłowni, przyjemny zapach drewna, mniej brudzi...

Polecenie dla P. aby kupił pellety ;-)


I zapakowane auto po dach:


Wasza,
A.

Przed 7 rano jest tu magicznie... 2010-05-03





Wasza,
A.
4 pory roku 2010-05-03
Znajdź szczegóły różniące oba obrazki ;-)






Wasza,
A.
Zielonym do góry 2010-05-03

Moje drugie już tutaj tulipany (szkoda, ze nie mogę na razie sadzić więcej, bo za ogród bierzemy się dopiero we wrześniu).






A choinki rosną jak szalone:



Wasza,
A.

Czekamy na trawnik 2010-05-03

Niedługo pierwsze podejście do założenia trawnika. Narazie zagrabione, zrandapowane, nawiezione, teraz tylko czekać na małe zielone...

Póki co P. trenuje w małej doniczce ;-)

Wasza,
A.

19 kwietnia - JUŻ! 2010-05-03

Powiatowy Inspektorat Budowlany nie wnosi zastrzeżeń i takie tam, czyli nie mieszkamy już na budowie ale w domu :-)

Nie mogę w to uwierzyć!

A tak to wyglądało PRZED:


i PO (czyli teraz):

Warto było, bardzo warto było,

Wasza,
A.

Zawiadomienie o zakończeniu budowy / wniosek o pozwolenie na użytkowanie 2010-03-06

Aby móc legalnie mieszkać potrzeba około 15 dokumentów (kopie plus oryginały). Własnie dziś (po 3 miesiącach) udalo mi się zebrać całość. Czekamy tylko na... dokumenty związane z prądem. Ciągnie to się już ponad 5 miesięcy odkąd nasz elektryk przestał odbierac nasze telefony, kiedy powiedzieliśmy mu, że są braki w dokumentach... No cóż, jakoś to przeżyliśmy (choć nerwy były). Na szczęście okazało się, że jeden z naszych kolegów to także elektryk i już wszystko poszło gładko. Trzeba było jeszcze trochę przeróbek w domu np. listwę ekwipotencjalną (nie pytajcie mnie o co chodzi ;-)) oraz uziom (który P. z A. robili przy -18C mrozu, a trzeba było się wwiercić w ziemię na ok.2 m). Wesoło było :-) Ale cieszę się, że teraz mogę ufać mojej instalacji.
 

Więc za kilka dni mam nadzieję, składamy TEN wniosek. TEN ostatni i najważniejszy. Trochę jak upragniony paszport. Chciałabym jakieś fanfary, sztuczne ognie czy bal ;-) ale skończy się przybiciem TEJ pieczątki. Dla mnie jednej z najwazniejszych na świecie :-) Wiem, wiem co sobie myślicie. Ale poświęciłam tej budowie ponad 2,5 roku. Budowa była moim drugim etatem. Kurcze, jestem z siebie dumna.

A za oknem powoli już zbliża się wiosna. Czuć już ją w powietrzu.
Czasem wpada do nas "osiedlowy" pies - taki przyjaciel wszystkich sąsiadów. Wychodzę wtedy na schody, siadam w słońcu z kubkiem herbaty. Wystawiam się do pierwszego słońca. Pies pałaszuje jakieś psie pyszności a potem kładzie się obok na wycieraczce i zasypia w słońcu. Psiejsko czasem trąca mnie nosem.

Wasza,
A.

Coraz bardziej zamiastowi 2010-03-06

Przeżyliśmy pierwszą zimę :-) Wiem, dziwne to zdanie z punktu widzenia... miastowych. Bo co w tym wielkiego? Dla nas, już coraz bardziej... zamiastowych było to wyzwanie (pewnie za parę lat będziemy śmiać się z tego). -20 stopni mrozu. Gruba warstwa śniegu na dachu (czasem spadająca z ogromnym hukiem). Utrzymanie ogrzewania domu. Dotarcie do domu (!) przez nieodśnieżaną drogę (2 razy byl pług). Odprowadzanie wody deszczowej/pośniegowej... Wszystko to dla nas było NOWE. Dla nas wychowanych w miastowym ciepełku i wygodnictwie :-) Ale warto było. Pięknie jest usłyszeć las budzący się do życia, zobaczyć ślady leśnych zwierząt na śniegu pod domem, przeżyć ogromną ciszę podczas mrozów.

Już nie chcę być miastowa (z całym szacunkiem dla miastowych :-)).

Wasza,
A.

"To nie jest miejsce dla ludzi małego serca" 2010-01-15
Taki tekst wyczytaliśmy w jednej z locji (taki nawigacyjny przewodnik) Szkocji, kiedy przygotowywaliśmy się do żeglowania jachtem. To zdanie w tym samym momencie przyszło nam do głowy, gdy śnieg, kilka dni temu, zasypał nas dokumentnie. Po kilku godzinach na szczęście udało nam się odśnieżyć drogę i auta na tyle, by się wydostać i potem wrócić.

A po 3 dniach przyjechał pług, do nas - na ten koniec świata. Cud :-)

Wasza,
A.

Najlepszego 2009-12-20
Na Święta i na 2010 byśmy odnajdywali magię w każdej chwili.









Czego życzą Wam,
A&P
Wschody 2009-12-20
O 6.00 rano czasem "płonie" las:







Wasza,
A.
Leżę sobie 2009-12-20
Nowe hobby P. :-)




Wasza,
A.
I są wreszcie lustra :-) 2009-12-20


Jeszcze tylko sauna i będzie SPA ;-)




Wasza,
A.
wyżej 3,5 tys 2009-12-20
Wszystkie lampy jakie nam się podobają, kosztują zawsze powyżej 3,5 tys. :-(
Więc póki co mamy komplet z IKEA. Tym samym koniec z wiszącymi żarówkami :-)




Wasza,
A.


Upiekło się nam 2009-12-15
Czyli piekarnik działa. Wreszcie odważyliśmy się coś klasycznie upiec (po ilu to miesiącach od zainstalowania piekarnika? 2? 3?).



I nie wybuchło ;-) Czyli jednak elekrtyk czasem coś "umi" podłączyć ;-)

Wasza,
A.
Pierwsza z serii 2009-12-15
Pierwsza parapetówka za nami. Przed nami - jeszcze kilka :-)

Dziękujemy Anecie, Asi, Natalii, Karolinie, Adamowi, Darkowi, Michałowi za fantastyczne filiżanki. Wreszcie możemy pić kawę jak ludzie :-)

W poprzednim mieszkaniu 4 gości to już był tłum, a tu proooooszę :-)

DZIĘKUJEMY!

Tor podejściowy do domu (świeczki):


Wasza,
A.
Skoro za oknem zima 2009-12-15
to znalazłam zdjęcia z lata (wreszcie). Był przez chwilę basen a nawet... palma z bananami!
Serio! :-)





Trochę kiczu nie zaszkodzi ;-)

Wasza,
A.
Trzeba pomyśleć o ogrodzie 2009-12-15
Póki co pierwsze plany :-)




Wasza,
A.
Bezcenne 2009-12-15
2 godziny czyszczenia szyby w kominku. Zadowolenie żony... bezcenne :-)


Wschód 2009-11-30
Takie widoki (zieeeeeewww....) rekompensują (zieeeeewwww....) wczesne wstawaaaaanie...







Wasza,
A.
Powrót 2009-11-30
Mam wrażenie jakbyśmy wrócili z jakieś wielkiej, szalonej podróży. Wracamy do rzeczy prostych. Cieszy nas to, że udaje się nam samodzielnie ogrzewać dom, że wreszcie jest kubeł na śmieci, że lampka w rogu wreszcie świeci... 



Wasza,
A.
Wszystkie zwierzaki nasze są ;-) 2009-11-20
Czyli udało się złapać mysz, która grasowała u nas na strychu! Serek smakował ;-)
Na początek planowaliśmy, że po złapaniu wsadzimy na nią komniniarkę, skrępujemy łapy i wywieziemy do lasu (bo tak hałasowała w nocy). Spokojnie :-) Ostatecznie zdecydowaliśmy po prostu puścić ją wolno :-) Ale daleko od naszego domu.



I od czasu do czasu odwiedza nas "Bronek". Pies chyba już wszystkich sąsiadów. Za smakołyka goni przez chwilę wszystkich w okolicy naszego domu :-)



Wasza,
A.


Trzynastego w piątek to najlepszy dzień, by... 2009-11-20
...świętować nadanie numeru domu. Oficjalnie nasz dom mieści się przy ul. Sokolej 13 :-)



Dziękujemy sąsiadom za prezenty, butelkowe i nie tylko. Bazylia rośnie a wino możemy wreszcie profesjonalnie podawać :-)

Wasza,
A.


Płot musi być 2009-11-20
Dziwne czasem mamy przepisy. Myśleliśmy, że postawimy dom, naokoło posadzimy rośliny i będziemy "otwarci" na okolicę... A tu "Miejscowy plan zagospodarowania" określa, że dom MUSI mieć ogrodzenie. No to skoro musi ;-) to postawiliśmy :-) I powiem Wam - fajna zabawa!



Koncept&Design by P.

Wasza,
A.
Cytrynówka najlepsza na świecie 2009-11-10
Przyjechało drewno do kominka wieczorem... Wrzuciliśmy wszystko u nas i sąsiadów (w mgle i świetle mocnego reflektora atomsfera była interesująca ;-), potem dołączyli kolejni sąsiedzi z pomocą... i skończyło się cytrynówką do późna w nocy, a śmiechom nie było końca :-)
TO BYŁ REWELACYJNY WIECZÓR!  Dziękujemy za pomoc i najlepszą cytrynówkę na świecie ;-)

A P. obiecał nie brać już gratisów w drewnie. Bo był strasznie "ciężki" ;-), zwłaszcza rano...

Strefa zrzutu:


Wasza,
A.
A jeśli dom będę miał, to będzie bukowy koniecznie... 2009-11-06
...pachnący i słoneczny... Wieczorem usiądę, wiatr gra....



Muszę odkurzyć gitarę.
Wasza,
A.
Urządzamy urządzanie 2009-11-06
Powoli, powoli...

Salon już pusty, bez gratów. Moja wielka kanapa (z mieszkania) w tej przestrzeni skurczyła się dla mnie conajmniej trzykrotnie (w praniu ;-). Mam wrażenie, że ledwo ledwo się na niej mieścimy ;-) Kontekst jednak ma ogromne znaczenie.

Czekamy na nowy drewniany stolik, stół i szafkę. Póki co, przemalowałam to co mieliśmy z mieszkania na biało. I jakoś przetrzymam ;-)




Ciemne, "pomarańczowe", używane i mocno zużyte krzesła i fotele przeszlifowałam i zabejcowałam na "dąb bielony". Lakierowanie na mat w sobotę. Czeka je druga młodość ;-)



Zniszczone obicia pomarańczowe (krzesła) i zielone (fotele) zawiozłam do tapicera:




Tak to jest, jak się nie ma telewizora ;-) Się człowiek nudzi ;-)

Wasza,
A.
Księżyc i wyciszenie 2009-11-06
Kiedy przyjeżdżam do domu jest już ciemno. Drzewa morsko szumią, księżyc wschodzi za lasem, w kominku strzela drewno... I to mocne światło księżyca, które w mieście ma zdecydowanie za dużą konkurencję... Czuję się jak... na wakacjach.

Pięknie... naprawdę pięknie...

Wasza,
A. w melancholii
4 nad ranem, może sen przyjdzie... 2009-11-06
Cóż, do pracy teraz mam 3 razy dalej więc i wcześniej muszę wstawać. 5.30 jest zabójcza, ale jak tylko wychodzę z domu - widoki rekompensują wszystko.



Pierwszy śnieg:




Wasza,
A.
I jesteśmy w google maps :-) 2009-10-30
Jeszcze w fazie budowy, bo dachu nie widać. Ale jeszcze rok temu było tylko zielono.



źródło: Google Maps.

Wasza,
A.
"Jak pierwszy dzień po ślubie" 2009-10-30
Tak P. określił nasz pierwszy dzień w domu :-)

Rozpaliliśmy pierwszy raz w kominku...




Wschód słońca (i mgła) dziś...





PIĘKNIE!

Wasza,
A.
Gdzie jest mój salon??? 2009-10-30
Wszystkie graty w jednym miejscu. Halo! Czy ktoś widział mój salon??? Przysięgam, pamiętam, że gdzieś tu był! Pamiętam jak go budowałam ;-) Halo!?







Wasza,
zagubiona A
I JUŻ PO :-) 2009-10-30
Dziękujemy: Darkowi, Adamowi, Jackowi, Rodzicom. Ściskamy :-)
Ostatecznie zabraliśmy się w 2 busy i 3 auta. Nigdy w życiu nie uwierzyłabym, że aż tyyyyle mieści się na tak niewieeeeelkiej przestrzeni.

A wyglądało to tak:



I gdzieś w tym my...






Ostatni obiad w mieszkaniu :-)



Zaczęliśmy o 9 i o 12.30 ruszyliśmy na nowe miejsce...

Wasza,
A.

PS I chyba mieliśmy szczęście... dzień wcześniej, piętro niżej, złodzieje "obrobili" wszystkie mieszkania....
Obiecane zdjęcia 2009-10-21
To będzie najdłuuuuuuższy wpis :-)

Zacznimy od tego co na zewnątrz.
Ziemia nawieziona, nie ma już górki:



I widok z okna (zwijacze do rolet już zamontowane i całość parapetów):


Schody gotowe, światełka zainstalowane (trzeba tylko "obczaić" który włącznik jest do nich ;-)


Ościeżnice są już wszędzie i 4 drzwi (reszta czeka na uzbieranie pieniędzy):



I kotłownia:




Kuchnia gotowa, reklamowana szafka i blat wymienione (ale nie mam zielonego pojęcia jak obsługiwać ten sprzęt :-)




Złożyłam wszystkie meble w suszarnio-bałaganalni ("tymi ręcami"):






Materac czeka... na łóżko (może do 2012 będzie ;-)



P. zainstalował "szalone" minimalistyczne półki wedle swojego projektu (dla mnie rewelacja).
Zdjęcie nie oddaje ich uroku, uwierzcie.




Łazienki "prawie" gotowe.
Górna czeka jeszcze na kabinę i lustro:







A dolna czeka tylko na lustro. No i mamy zaczęły impregnować fugi (o dzięki Ci o wielkie! Co my byśmy bez Was zrobili! :-) :-) :-)




Meble rozkręcone, oszlifowane (pomalujemy je białą bejcą). Oparcia i siedziska krzeseł oraz 2 fotele pojechały do tapicera (odbiór za tydzień w sobotę), bo już były "zajechane":




Przyjechał także pierwszy prawdziwy nowy mebel, czyli doniczka na kwiatka z drewna:




I pierwsza dostawa książek (z kilkunastu zapewne ;-) Wygląda że mało a zajęło caaaaaały samochód...




P. zaczął bawić się z prądem, co wyglądało groźnie...



... ale nie do końca ;-) Przeżył! I na dodatek sprawił, że działa już alarm i piec! Zdolniacha!




Tyle foto-reportażu :-)
Jutro Panowie wykańczają kominek i kabinę prysznicową.
A my od czwartku urlop i pakowanie! Juhhhhuu!

Wasza,
A.

 



Znaki na niebie i ziemi 2009-10-20
Wskazują, że TRZEBA się wyprowadzać. Dziś ok.5 rano pękła... rura z zimną wodą w WC w naszym obecnym mieszkaniu. Na szczęście P. wyskoczył tak szybko z łóżka, że sąsiedzi w dołu (mam nadzieję) nic nie zauważą. Uffff.. :-)

Od 22.10 mamy tygodniowe urlopy i zaczynamy przewożenie drobnych rzeczy. I oczywiście, w ten sam dzień nasza spółdzielnia... planuje 1-dniową przerwę w działaniu windy (!).

Wasza,
A. w bojowym nastroju
Oficjalnie istniejemy! 2009-10-15
Jaka to radość zobaczyć siebie na oficjalnych mapach województwa :-)



Teraz czekamy na Google Maps ;-)

Wasza,
A.
Multiplikacja? 2009-10-14
Dziwne. Wydawało mi się, że jak wywiozę kilkanaście kartonów z książkami i 2 fotele to zrobi się... puściej. A my... nie widzimy różnicy. Nie pojawiają się puste ściany, nie robi się luźniej. To chyba jakaś wielka tajemnica lasu ;-) (jak to mówią Łowcy.B).

Wasza,
A.
US OK! 2009-10-14
Czy wspominałam Wam już, że uwielbiam Urząd Skarbowy?

Nie, nie.  Spokojnie. Nie zwariowałam (choć leżę w domu z gorączką). Bo z czym do tej pory kojarzył nam się US? Wzywanie, objaśnianie, wyjaśnianie, trudności, papiery... A ja po prostu 6 miesięcy czekałam na zwrot VAT od niektórych materiałów budowalnych. To co złożyłam w kwietniu było teczką zawierającą ponad 140 stron a4 :-) Ale było warto. Godzinę z miłą Panią z US poprawialiśmy jeszcze mój wniosek (błędy, poprawki, skreślenia). Uprzejmie, sympatycznie, cierpliwie...

Uffff :-)
Wasza,
A.

Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Księga gości
 
Goście
Odwiedzili:
 
6175
Zostawili ślad:
 
35
Wpisali się:
 
3
Zobacz serwisy INTERIA.PL